Wspominając dzieciństwo pamiętam, że nienawidziłam pierogów ruskich, obecnie jest to jedno z moich ulubionych dań. Nie ma to jak pierogi ruskie polane tłuszczykiem z dodatkiem cebulki. Co prawda brakuje mi wprawy przy wyrabianiu ciasta, ale po solidnym treningu opanuje to do perfekcji. W końcu musi się udać!!! A na razie musi Was zadowolić zdjęcie trochę „koślawych” pierogów :D

Składniki:

Ciasto: 35 dag mąki,  jajko, sól oraz odrobina wody (ok.1/8 litra wody).

Nadzienie: ok. 80 dag ziemniaków, 25 dag sera, cebula, sól, pieprz, odrobina tłuszczu.

Przygotowanie:

Nadzienie: Ziemniaki obieramy, myjemy i gotujemy. Po ostudzeniu należy je zemleć razem z serem. Cebulkę kroimy w kostkę i smażymy na złoty kolor. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i przyprawiamy do smaku.

Ciasto: Do mąki dodajemy jajko, sól, wodę i wyrabiamy ciasto. Ciasto dzielimy na części i wałkujemy dość cienko.  Wykrawamy kółka, na środek których nakładamy farsz łyżeczką. Zlepiamy brzegi. W garnku gotujemy osoloną wodę. Gdy zawrze, wrzucamy pierogi partiami i mieszamy i przykrywamy. Gdy pierogi wypłyną na wierzch, gotujemy je jeszcze ok. 3 minut bez przykrycia, po czym wyciągamy. Polewamy tłuszczem.